Wspomnienia Mariana Śpiewaka z pobytu na Sybirze
Wspomnienia Mariana Śpiewaka z pobytu na Sybirze

Pamiętam pewne zdarzenie z czasu gdy mieszkaliśmy w Jożmie. Mama wysłała mnie po chleb. Chleb był wydzielany na kartki. Gdy już wracałem z bochenkiem, napadli mnie Ruscy. Chcieli zabrać chleb. Próbowałem uciekać, ale ich było dwóch więc nie miałem szans. Płakałem i z całych sił przyciskałem bochenek do piersi. Jeden z nich odłamał kawał chleba. Wyrwałem się i pobiegłem do domu. Mama początkowo nie wierzyła moim wyjaśnieniom. Myślała, że zjadłem ten oderwany kawałek i teraz próbuję się wykręcić. Dopiero gdy zobaczyła krew cieknącą mi z rozbitego nosa, dała wiarę moim słowom.

Pamiętam również, że mając 10, może 11 lat pracowałem z mamą w Domu Kołchoźnika. Mama była tam sprzątaczką i palaczem jednocześnie. Była to ciężka praca. Chcąc mamę odciążyć pomagałem jej ile mogłem, głównie przy cięciu i rąbaniu drzewa.


Ta strona jest częścią serwisu www.Spiewakowie.pl
Administrator strony: Radosław Śpiewak - Kontakt

Copyright by Marian Śpiewak & Radosław Śpiewak
Uwaga: Utwór chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i rozpowszechnianie niniejszego tekstu w części lub całości bez pisemnego zezwolenia autora jest zabronione. W celu uzyskania zgody należy skontaktować się z administratorem strony.
Attention: This work is protected by copyright law. No part of it may be reproduced in whatsoever form without written permission of the owner. For further information please contact the webmaster (follow the link "kontakt" above).